10.12.2020

Nasze być albo nie być

„Nasi przedsiębiorcy mają świadomość, że albo będziemy częścią tej transformacji jako Polska, albo nas w tym w ogóle nie będzie” – mówi Dorota Zawadzka – Stępniak, Dyrektorka Departamentu Energii i Zmian Klimatu w Konfederacji Lewiatan. 

Ważą się losy unijnego budżetu i ewentualnego weta ze strony polskiego rządu. Jako Konfederacja Lewiatan jesteśmy absolutnie przeciwni wetu do budżetu unijnego. Na tej decyzji ucierpi większość grup społecznych – nie tylko przedsiębiorcy, ale też całe społeczeństwo. Mówimy stanowcze „NIE” dla odrzucenia tego budżetu.

Dyskusje o nowej perspektywie finansowej dotyczą nie tylko budżetu unijnego tj. Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2021 – 2027, ale również Funduszu Odbudowy. Są to olbrzymie środki finansowe również dla przedsiębiorców. Sam budżet specjalny o nazwie Next Generation EU, którego celem jest ożywienie gospodarek po kryzysie spowodowanym pandemią koronawirusa, to blisko 800 mld euro. Mówienie, że nie chcemy tych pieniędzy – bo tak należałoby odczytać zastosowanie weta przez polski rząd –  to strzał w stopę.

Ten budżet ma również kluczowe znaczenie dla sektora energii i środowiska, ponieważ jego duża część ma być przeznaczona na transformację energetyczną. Jest to szczególnie ważne właśnie dla Polski, która w dużej mierze produkuje energię z paliw kopalnych i która ma największy potencjał do zmian.

Mówienie dziś o wecie jest niezrozumiałe również w kontekście tego, że polscy przedsiębiorcy i rząd przez ostatni rok – od momentu ogłoszenia Europejskiego Zielonego Ładu –  zabiegali o finansowanie umożliwiające sprawiedliwą transformację naszego kraju. A dziś na finiszu rozmów o finansach rząd straszy wetem.

Warto podkreślić, że sprawiedliwa transformacja to nie tylko transformacja energetyczna, ale również technologiczna i społeczna. To nie tylko zmiana technologii, zamykanie kopalń czy przekształcanie źródeł energii elektrycznej i ciepła. To również budowa nowych kompetencji wśród pracowników, stwarzanie tym pracownikom możliwości rozwoju w regionach, w których będzie zachodzić sprawiedliwa transformacja. Są to Śląsk, Dolny Śląsk i Wielkopolska, ale prawdopodobnie również Małopolska oraz województwa: lubelskie i łódzkie.

Jako Konfederacja Lewiatan mamy pełne przekonanie, że nasi przedsiębiorcy chcą być częścią tych zmian. Mimo wielu wyzwań z tym związanych, mają świadomość, że albo będziemy częścią tej transformacji jako Polska, albo nas w tym w ogóle nie będzie. Wiele naszych firm uważa, że nie zbudujemy naszych przewag konkurencyjnych na rynkach międzynarodowych i nie będziemy w stanie zagwarantować przyjaznej społecznie transformacji,  jeśli nie wsiądziemy do tego pociągu o nazwie ‘Europejki Zielony Ład’ i nie zaakceptujemy nadrzędnego celu jakim jest osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r.

Jednak, aby przedsiębiorcy mogli w pełni partycypować w tej transformacji potrzebują dwóch rzeczy: długofalowej strategii rządu oraz stabilnych ram regulacyjnych. To z kolei przekłada się bezpośrednio na finansowanie inwestycji przyjaznych środowisku.

Oczekujemy m.in. na szczegóły dotyczące Polityki Energetycznej 2040, której pierwsze założenia przedstawił minister Michał Kurtyka na Forum Ekonomicznym we wrześniu 2020. Oczekujemy na regulacje, które dadzą przedsiębiorcom działającym w Polsce impuls do działania w oparciu o zrównoważony rozwój. Wśród oczekiwanych długoterminowych kierunków zmian otoczenia regulacyjnego w energetyce biznes wymienia m.in. zmiany w  ustawie o odnawialnych źródłach energii m.in. w zakresie systemów wsparcia OZE, rynku prosumentów ale również liberalizację ustawy odległościowej dot. lokalizacji elektrowni wiatrowych na lądzie (tzw. zasady 10h). Kluczowe byłyby również ramy prawne dla rozwoju morskich farm wiatrowych, które mogłyby stanowić niszę biznesową w Polsce. Ale przede wszystkim oczekujemy zaakceptowania nowego budżetu unijnego.

 

Tekst: Dorota Zawadzka – Stępniak, Dyrektorka Departamentu Energii i Zmian Klimatu w Konfederacji Lewiatan