28.06.2021

Koncerny motoryzacyjne gotowe na elektryfikację?

Samochody elektryczne cieszą się coraz większym powodzeniem a ich sprzedaż rośnie w całej UE – dotyczy to również zakupu elektryków przez przedsiębiorców. Te decyzje zakupowe są podyktowane dbałością o środowisko. Pytanie czy oferta koncernów motoryzacyjnych nadąża za nowymi celami europejskiej polityki klimatycznej. Najnowsza analiza Transport & Environment, europejskiej organizacji pozarządowej prowadzącej kampanię na rzecz czystszego transportu, wskazuje, że nie.

 

Produkcja elektrycznych samochodów bateryjnych (BEV) w UE-27 wzrośnie z około 1 miliona sztuk w 2021 roku (7,4% produkcji) do ok. 3,3 miliona sztuk w 2025 roku (24,2%). Szacuje się, że przewyższy sprzedaż samochodów z silnikiem spalinowym w 2030 roku o ok. 6,7 miliona (50,2%). Jednak Transport & Environment (T&E) zwracają uwagę, że z przeprowadzonej przez nich analizy wynika, że tylko, Volvo i Volkswagen spośród europejskich producentów są gotowi do elektryfikacji zgodnie z celami europejskiej polityki klimatycznej.

 

Ranking T&E dotyczący gotowości 10 największych koncernów motoryzacyjnych  w Europie do elektryfikacji swoich samochodów do 2030 roku pokazuje, że istnieją duże różnice w ambicjach i jakości strategii producentów. Indeks bazuje na obecnej i planowanej w krótkim okresie sprzedaży samochodów elektrycznych oraz uwzględnia strategię przemysłową producentów (łańcuch dostaw baterii, inwestycje w infrastrukturę do ładowania, dedykowaną platformę dla samochodów elektrycznych, itp.)

 

Różne strategie

Volkswagen i Volvo mają agresywne i wiarygodne strategie. Ford przyjął ambitne zobowiązanie, by do 2030 roku sprzedawać tylko elektryczne samochody osobowe. Wydaje się jednak, że producentowi nie starczy czasu na transformację. Oczekuje się, że do 2025 roku zaledwie 13% produkcji będzie przypadać na samochody bateryjne. Z kolei Toyota nie wyznaczyła celu na 2030 rok i planuje wyprodukować zaledwie 10% samochodów bateryjnych w 2025 roku. Oczekuje się, że japoński producent będzie stawiać na zanieczyszczające powietrze technologie hybrydowe (44% produkcji w UE w 2030 roku).

 

Rafał Bajczuk, senior policy analyst w Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych skomentował: “Producenci samochodów desperacko chcą się pochwalić ekologiczną ofertą, ale w rzeczywistości większość z nich jest daleko od miejsca, w którym muszą być. Nawet ambitnym brakuje odpowiedniej strategii, aby się tam dostać. Zwiększanie ambicji UE w zakresie elektryfikacji transportu stworzy nowy rynek samochodów elektrycznych, na który wejdą nowi producenci, jak na przykład amerykańska Tesla.”

 

Niezbędne dodatkowe regulacje

Raport T&E wskazuje na niebezpieczeństwo polegania na dobrowolnych zobowiązaniach producentów samochodów, które są zbyt słabe i nie są poparte spójną strategią przemysłową. Wcześniejsza analiza T&E wykazała, że ​​w 2016 roku producenci samochodów nie spełnili swojego wspólnego celu sprzedaży 3,6% samochodów elektrycznych, osiągając mniej niż połowę założonego celu.

 

Ale nawet jeśli obecne obietnice zostaną spełnione, sprzedaż samochodów bateryjnych (BEV) w Europie będzie prawdopodobnie o co najmniej 10 punktów procentowych niższa niż powinna być w 2030 roku. Aby mieć pewność, że producenci samochodów zwiększą produkcję niedrogich samochodów elektrycznych, tak żeby osiągnąć cel dekarbonizacji transportu do połowy wieku, europejskie organy regulacyjne muszą ustalić wiążące cele w zakresie redukcji emisji CO2 z samochodów w następnej dekadzie, co doprowadzi do tego, że dwie trzecie nowych samochodów będzie w pełni elektrycznych do 2030 roku, a wszystkie nowe samochody w 2035 roku.

 

Rafał Bajczuk skonkludował: “Dzisiaj nie ma już wątpliwości, że elektryczny, zasilany odnawialnymi źródłami energii transport jest możliwy. Ale ponieważ tylko dwóch producentów samochodów znajduje się blisko celu, który Europa musi osiągnąć do 2030 roku, decydenci nie mogą polegać tylko na producentach samochodów, żeby osiągnąć cele klimatyczne. Należy stopniowo zaostrzać regulacje dotyczące emisji CO2, żeby producenci samochodów nie tylko zobowiązali się do stopniowego wycofywania paliw kopalnych, ale także opracowali strategię, która doprowadzi ich tam na czas.”

 

T&E rekomenduje wyższy cel redukcji emisji CO2 z nowych samochodów na poziomie -25% w 2025 roku i dodatkowy cel na poziomie -40% w 2027 roku jest potrzebny aby elektryczne samochody były dostępne, a europejski przemysł motoryzacyjny konkurencyjny na światowych rynkach. Sugeruje, aby wyznaczyć cel redukcji na 2030 rok na poziomie -65%, a następnie całkowite wycofanie pojazdów z silnikami spalinowymi w 2035 roku. Wskazują na potrzebę wycofania mnożników lub kredytów dla obecnych modeli PHEV, których nominalną emisję CO2 należy dostosować na do ich rzeczywistych emisji oraz wycofania mechanizmów super kredytów i wykorzystywania przez producentów istniejących luk regulacyjnych, takich jak korekta masy pojazdu.