25.04.2021

Transformacja energetyczna to też twój biznes

Transformacja energetyczna, która na naszych oczach nabiera rozpędu nie obejmuje tylko wąsko rozumianego sektora energii. Dzięki nowej filozofii w podejściu do energii, transformacja otwiera miejsce dla firm spoza branży stricte energetycznej. Aktualne dane pokazują, że polskie firmy jeszcze nie dostrzegają korzyści, płynących z aktywnego udziału w transformacji. Ale to może się szybko zmienić. Tym szybciej, im bardziej się będzie opłacało wskoczyć do pociągu o nazwie „transformacja” i nie czekać na to, co zrobią inni.

Świat się zmienia, biznes musi się dostosować

 

Systemy energetyczne na świecie coraz szybciej ewoluują, pod presją polityk ochrony klimatu, wynikających z nich regulacji oraz postępu technologicznego. Nowe modele biznesowe coraz bardziej uwzględniają zmianę paradygmatu myślenia o energii. Efektywność energetyczna to nic nowego, ale rosnące koszty energii w sposób naturalny kierują na nią uwagę. Również są już regulacje, umożliwiające przedsiębiorcy stanie się pełnoprawnym uczestnikiem rynku energii.

 

Inwestycje we własne odnawialne źródła energii takich gigantów jak Amazon, Google czy Facebook tylko potwierdzają, że scentralizowany dotychczas ekosystem energetyczny odchodzi do lamusa i wskazują na mocny trend – dążenie do samowystarczalności energetycznej. Co więcej, firmy często deklarują bardziej ambitne cele klimatyczne niż wymagałaby tego regulacje w danym kraju. Np. Amazon planuje, że inwestycje w farmy wiatrowe i słoneczne pozwolą, aby w 2024 r. 80% energii, zużywanej przez własne centra danych pochodziło ze źródeł odnawialnych. W 2030 r. ma to być 100% a w 2040 r. firma zamierza osiągnąć zerową emisję dwutlenku węgla netto.

 

Decentralizacja sektora energii to również jedna z kluczowych rekomendacji opublikowanych w raporcie Konfederacji Lewiatan “Impuls dla Polski’. Autorzy zwracają uwagę, że o ile na świecie od dłuższego czasu widać umacnianie się tego trendu, w Polsce rozwija się on dopiero od 2019 roku.

 

– Warto podjąć działania, które pomogą przedsiębiorstwom osiągnąć samowystarczalność energetyczną. W praktyce oznacza to instalacje odnawialnych źródeł energii na potrzeby własne przedsiębiorców oraz rozwiązania biznesowe oparte na długoterminowych umowach między nimi i dostawcami energii z odnawialnych źródeł – wskazuje Dorota Zawadzka-Stępniak, dyrektor departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

 

Zwiększenie inwestycji w tzw. zieloną gospodarkę cieszy się dużym poparciem biznesu. Z badań Lewiatana wynika, że 40% przedsiębiorców uważa, że działania w tym kierunku są bardzo potrzebne. Firmy dostrzegają, że czysta energia, ochrona klimatu, to nie temat zastępczy, lecz szansa na zielony impuls gospodarczy, niezmiernie ważny dla szybszego wyjścia z kryzysu.

 

To nie pierwsze badanie, które wskazuje, że na poziomie deklaracji polscy przedsiębiorcy wykazują się świadomością ochrony klimatu. A jak jest w praktyce?

Rozdźwięk między deklaracjami a działaniami

 

Z najnowszego raportu EFL „Zielona energia w MŚP. Pod lupą” wynika, że o ile eko-świadomość polskich przedsiębiorców jest rzeczywiście na wysokim poziomie, bo niemal wszyscy (93 proc.) twierdzą, że ich branża ma wpływ na środowisko, to w praktyce tylko niespełna co drugi przedstawiciel sektora MŚP (46 proc.) deklaruje, że jego firma dba o klimat.

 

Warto podkreślić, że 38 proc. mikro, małych i średnich firm dba o środowisko, bo musi, a tylko 17 proc. przedsiębiorców robi to z przekonania, że warto.

 

Mało optymistyczne dane pochodzą również z warszawskiego parkietu. W ramach badania Świadomości Klimatycznej Spółek przeprowadzonego przez Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych, Fundację Standardów Raportowania i Bureau Veritas Polska we współpracy z Go Responsible i MATERIALITY przeanalizowano raporty roczne za 2019 r. spółek giełdowych, które miały obowiązek ujawnienia informacji niefinansowych. Pod uwagę wzięto 10 kryteriów, z czego trzy dotyczyły polityk lub strategii spółek w odniesieniu do zarządzania kwestiami kryzysu klimatycznego oraz identyfikacji ryzyk i szans związanych ze zmianą klimatu, a siedem odnosiło się do raportowania emisji gazów cieplarnianych. Na 151 przebadanych spółek giełdowych, tylko 6 osiągnęło poziom powyżej 70% punktów i otrzymało tytuł firmy świadomej klimatycznie.

 

Powyższe dane skłaniają do refleksji: dlaczego w czasach, kiedy tak dużo mówi się o potrzebie działania na rzecz klimatu a biznes deklaruje poparcie dla pro-środowiskowych inicjatyw, w Polsce tak niewiele się dzieje w praktyce.

Językiem korzyści biznesowych

 

Z najnowszej edycji raportu EFL wynika, że firmy z polskiego sektora MŚP idą w zielone rozwiązania wtedy, gdy im się to opłaca lub jest to obowiązkowe. Być może warto zatem zmienić narrację i pokazać przedsiębiorcom, że społeczna odpowiedzialność biznesu to również korzyści biznesowe, które wkrótce zaważą na ich kondycji finansowej i pozycji na rynku.

 

Firma LUG S.A., producent profesjonalnych rozwiązań oświetleniowych LED, to jedna z sześciu spółek z GPW wyróżnionych w raporcie Świadomości Klimatycznej Spółek.

 

–  Jako firma odpowiedzialna społecznie zwracamy szczególną uwagę na wpływ naszej organizacji na środowisko naturalne. – mówi Ryszard Wtorkowski, Prezes Zarządu Grupy LUG.  –  Na takim podejściu zyskujemy biznesowo. Z jednej strony zarządzanie efektywnością energetyczną firmy i obniżanie emisji gazów cieplarnianych do atmosfery pozytywnie wpływa na nasze koszty operacyjne, a z drugiej, nasze odpowiedzialne podejście do dbałości o środowisko to przewaga konkurencyjna. Coraz więcej firm (szczególnie z krajów o większej świadomości klimatycznej) w ramach procesów zakupowych stawia swoim partnerom wymagania środowiskowe i ocenia na ile działania prowadzone przez kontrahenta są przyjazne dla środowiska. Więc my takim podejściem wygrywamy.

 

Na ten sam aspekt zwraca uwagę cytowany w raporcie EFL Przemysław Mazur, prezes LuxRad, polskiego producenta grzejników. – Choć ta pozytywna ekomoda dotarła do Polski zdecydowanie później niż do krajów zachodnich, nasze doświadczenia jasno wskazują, że będzie się umacniać, i to zarówno w wymiarze wizerunkowym, jak i biznesowym. Na przykład pracujemy obecnie nad tym, żeby zmienić opakowania na kartony, które będą łatwiejsze w recyklingu. Między innymi dlatego, że nasz klient, niemiecka firma, wymaga 100% recyklingu opakowań. Firmy na całym świecie coraz częściej patrzą na swoich dostawców przez pryzmat ich działań prospołecznościowych – one niejednokrotnie stają się „języczkiem u wagi” przy wyborze finalnego partnera do współpracy – mówi Mazur.

 

Warto wziąć pod uwagę, że ta zwiększona presja na producentów będzie rosła nie tylko ze strony ich partnerów biznesowych, ale również konsumentów. Komisja Europejska pracuje nad oznakowaniem produktów informacją o ich śladzie węglowym. Pozyskiwanie energii z OZE będzie miało zatem szczególne znaczenie w przypadku produktów eksportowanych do krajów o zwiększonej świadomości ekologicznej. Zgodnie z sondażem Eurobarometru 72% obywateli UE było zdania, że oznakowanie informujące o śladzie węglowym pozostawianym przez dany produkt powinno być w przyszłości obowiązkowe.

Stara prawda – Najtańsza energia to ta zaoszczędzona

 

Optymalizacja energetyczna oraz efektywność zarządzania energią to nadal kwestia bagatelizowana przez przedsiębiorców. Zupełnie niesłusznie, ponieważ – jak np. wynika z doświadczeń firmy Hobo Systems, oferującej rozwiązania z zakresu zarządzania kosztami energii elektrycznej – stały monitoring zużycia prądu i dokonane w tym celu optymalizacje, mogą przynieść nawet 30% oszczędności w miesięcznych wydatkach na ten cel.

 

Potwierdza to również Ryszard Wtorkowski z LUG S.A. i zwraca dodatkowo uwagę, na to, że pieniądze zaoszczędzone na zużyciu energii, to środki, które można zainwestować w inne projekty.

 

Na bazie takiego podejścia powstały nowe modele biznesowe, np. formuła ESCO. Jest to rozwiązanie dla instytucji publicznych i prywatnych przedsiębiorców. Pozwala na realizowanie inwestycji w energooszczędne technologie nawet w sytuacji, kiedy wydawałoby się, że kondycja finansowa podmiotu na to nie pozwala. Nowe inwestycje są finansowane z oszczędności wynikających ze zmniejszonego zużycia energii. – Takie rozwiązania mogą wykorzystać m.in. samorządy przy modernizacji publicznej infrastruktury oświetleniowej. Środki, które zostają w budżecie miasta dzięki oszczędności wygenerowanych przez energooszczędne oświetlenie LED, są przeznaczane na spłatę inwestycji. Średnio taka spłata trwa kilka lat. Po tym czasie inwestycja zostaje spłacona i zostaje w rękach miasta. Służy mu przez kolejne lata a oszczędności stają się środkami wolnymi do zagospodarowania w budżecie. – tłumaczy Wtorkowski.

Czas na działanie

 

Przy dzisiejszych możliwościach technologicznych oraz nowych regulacjach, przedsiębiorcy powinni sobie zadać pytanie nie „czy” ale „jak” efektywniej zarządzać energią w swoich organizacjach oraz jak zwiększać samodzielność energetyczną.

 

Okazuje się, że wprowadzenie rozwiązań z tego zakresu nie jest tak czasochłonne jak by się mogło wydawać. Pozytywnym wnioskiem z wyników badania klimatycznej świadomości spółek z warszawskiego parkietu jest to, że kilka firm znacząco poprawiło swoje wyniki w ciągu roku czy dwóch lat. To oznacza, że duża spółka giełdowa jest w stanie określić swój wpływ na klimat, zidentyfikować ryzyka i szanse związane z klimatem, określić politykę i przyjąć strategię. Co prawda dotyczyło to wąskiego grona spółek motywowanych rosnącymi wymaganiami inwestorów, klientów czy wyzwań związanych ze stygmatyzacją branży, niemniej jednak okazało się to możliwe.